Galeria Danuty Piećko


"... zaczęłam rzeźbić kilka miesięcy temu, kiedy to dowiedziałam się, że po tych sześciu operacjach, które przeszłam, mam silną osteoporozę. Załamałam się psychicznie, zaczęłam szukać czegoś, co mogłoby zająć moje myśli na tyle, aby nie zwariować lub popełnić samobójstwo..."

"... kiedy siadam rzeźbić to tak, jakby zaczęła dominować druga moja połowa - ta lepsza, spokojna, zrównoważona, szczęśliwa..."

"... postaci i przedmioty, które pojawiają się pod dłutem nie należą do świata wyobraźni, lecz są zwyczajne..."

"... zawsze próbuję osiągnąć efekt bardziej emocjonalny i ekspresyjny niż w rzeczywistości, rozpoczynając i kończąc rzeźbę podczas jednego posiedzenia..."

"... zdaję sobie sprawę, że nie są to dzieła sztuki, lecz tylko prymitywne próby naśladowania wielkich, ale ta sztuka, choć prymitywna, nieporadna, daje mi wiele spokoju i radości..."

"... kiedy rzeźbię, jestem jakby w innym świecie - świecie spokoju i dobroci - gdzie nikt nikogo nie krzywdzi, gdzie panuje prawdziwa harmonia..."

Danuta Piećko



 zamknij okno