|
Pięć przemian w kuchni wegetariańskiej
Początkowo możemy mieć kłopoty z ustaleniem smaków poszczególnych produktów, najlepiej by było, żeby każdy ustalał je dla siebie sam, ale można również podeprzeć się tabelką. Może się tak zdarzyć, że ktoś będzie odczuwał smak jakiegoś produktu odmiennie od innych i wtedy powinien umieścić ten produkt w Przemianie, do której według niego ten produkt należy, nie sugerując się odczuciami innych. Tego typu zjawisko może wystąpić np. przy ocenie smaku zbóż. Jeśli nasz organizm ma zapotrzebowanie na aspekt drewna w pszenicy, to odbieramy jej smak jako kwaśny, innym razem możemy odczuć jej smak jako słodki i powinniśmy umieścić ją wtedy w Przemianie Ziemi. W Przemianie tej możemy umieszczać wszystkie zboża. Przemiana, od której zaczynamy gotować, ma pozycję cesarską. Przemiana, na której kończymy gotowanie, w krótkotrwały sposób wzmacnia należące do niej organy, żywi następne i kontroluje swojego Wnuka. Nie oznacza to, że produkty z Przemian środkowych są bez znaczenia. Kilkuminutowe przerwy między dodawaniem kolejnych Przemian wpływają korzystnie na aromat potrawy. W czasie naszej twórczej działalności w kuchni przede wszystkim nie powinniśmy wpadać w żadnego rodzaju skrajności. Nie powinniśmy dyskredytować ani podświadomości ani intelektu. Nasz umysł i ciało stanowią Jednię. Przyjmując postawę uczestniczącego w Zmianie obserwatora, szybko możemy odczuć Jednię z otaczającym nas światem. Każda obserwacja potwierdzająca uczestnictwo w zachodzących Zmianach burzy poczucie wyalienowania i odbudowuje więź z otoczeniem. Mam na myśli tzw. obserwację uczestniczącą, a nie ustawianie się na zewnątrz, w pozycji beznamiętnego obserwatora (pozycja cyników). Znajdujemy się w samym środku Zmiany i w niej uczestniczymy. Potwierdzeniem tego uczestnictwa są nasze potrawy i zachodzące w nich zmiany. Zauważenie rzeczy wielkich w drobiazgach ma jeszcze jeden plus. Bardzo często deprecjonujemy nasze czynności i samych siebie dzieląc działania na przyziemne i wzniosłe. Mamy, rzecz jasna, ochotę na dokonywanie samych wielkich czynów i z poczuciem krzywdy wykonujemy czynności, w naszym odczuciu przyziemne i prozaiczne. Odnalezienia Wielkiego w drobiazgach nadaje naszemu życiu nowy sens. Wielkie skład się z drobiazgów i każdy nasz najdrobniejszy ruch i gest ma znaczenie i sens. Moja książka jest próbą zainteresowania Czytelnika Zmianą w naszym codziennym życiu. Stawiam w niej na równi wiedzę podświadomą z wiedzą teoretyczną. Moje kulinarne przepisy nie są skomponowane na podstawie teoretycznych rozważań i tabelek, ale intuicyjnych, podświadomych reakcji na zachodzące zmiany. Zdarza się też, że analiza jakiejś grupy intuicyjnie skomponowanych przepisów doprowadza do odkrycia nowej teoretycznej zasady. Do studiowania Teorii Pięciu Przemian popycha mnie zwykła ciekawość, interesuje mnie dlaczego w danych okolicznościach reaguję w ten, a nie w inny sposób, a Teoria Pięciu Przemian w bardzo interesujący sposób to wyjaśnia. Korzystając z tej książki należy pamiętać, że jest ona formą kulinarnego pamiętnika, w którym zostały uwiecznione moje osobiste reakcje na zmiany, mające miejsce w przeszłości. Nie jest ona zbiorem recept i żelaznych reguł, do których każdy powinien się stosować. Powinniśmy pamiętać, że nasze potrawy są poszukiwaniem właściwych relacji w zależności od zachodzących zmian i szukaniem dynamicznej równowagi. Każdy człowiek odnajduje tę równowagę indywidualnie, w jemu tylko właściwy sposób. Anna Czelej Przepisy jesienne: Sałatka z selerem i ryżem Z - orzechy, rodzynki, migdały Do salaterki wsypać orzechy, rodzynki, migdały, dodać starty na grubej tarce seler i ugotowany ryż, wymieszać z majonezem, dodać podzielone na cząstki pomarańcze. Sałatka z jęczmieniem O - wrzątek, suszone śliwki, włoskie
orzechy W niewielkiej ilości wrzątku zagotować suszone śliwki, dodać włoskie orzechy, sezam, rodzynki, zestawić z ognia, dodać gotowany jęczmień, łyżeczkę wody, podzielone na cząstki pomarańcze i grejfrut. Gruszki w sosie waniliowym O - wrzątek Zagotować niewielką ilość wody, włożyć do niej obrane, podzielone na połówki gruszki, dodać cynamon i goździki, chwilę pogotować, wyłożyć połówki gruszek na salaterkę, ostudzić, polać sosem waniliowym. Pieczone jabłka D - jabłka Umyć jabłka (najlepiej antonówki), wydrążyć pestki, nadziać włoskimi orzechami, odrobiną miodu, rodzynkami, posypać cynamonem, upiec w dobrze nagrzanym piekarniku.
Przepisy zimowe: Kawa O - kawa prawdziwa Kawę gotujemy około dwóch minut. Kapuśniak O - wrzątek, laurowy listek, tymianek Zagotować wodę, dodać listek laurowy, tymianek, pokrojone w kostkę ziemniaki i marchew, masło, szczyptę papryki, pokrojoną w kostkę cebulę, ziele angielskie, garstkę płatków owsianych, sól, niewielką ilość kiszonej kapusty. Zupa jarzynowa O - wrzątek, majeranek Zagotować wodę, dodać majeranek, pokrojone w kostkę ziemniaki, marchew, kawałek pokrojonej w kostkę cukini, garstkę kaszy kukurydzianej, pokrojonej w kostkę cebuli, selera i pietruszki, szczyptę imbiru, sól. Gotowanie pszenicy W - 2 porcje zimnej wody Wsypać pszenicę do wody, gotować na małym płomieniu do chwili wyparowania wody, nie odcedzać. Sałatka z selerów z jarmużem Z - orzechy laskowe, rodzynki, sezam, olej Do salaterki wsypać orzechy, sparzone rodzynki i zagotowany w niewielkiej ilości wody sezam, olej. Utrzeć na drobnej tarce seler, pokroić jarmuż, dodać do sałatki, wymieszać, posolić, dodać kilka łyżeczek majonezu, drobno pokrojony kiszony ogórek. |