|
Jadwiga Bogucka-Zawiślak O Buddyźmie tybetańskim, W Muzeum Etnograficznym w Krakowie (MEK) znajduje się cenny zbiór (ok. 1000 sztuk)1 eksponatów należących do kręgu kultury tybetańskiej. Pochodzą one z Tybetu, Mongolii i częściowo Nepalu. Łączy je, mimo terytorialnych odległości, wspólna silnie zachowawcza kultura oparta na religii powstałej z połączenia buddyzmu indyjskiego i przedbuddyjskiej religii bon panującej na terenie Tybetu do VII wieku. W tym czasie buddyzm zetknąwszy się z bonem utworzył nowy nurt, naznaczony silnymi wpływami tej szamanistycznej religii. Do dzisiejszego dnia istnieje on jako tak zwany buddyzm tybetański. W XVI wieku został przeniesiony i natychmiast przyjęty w Mongolii. Przenikał także od VII w. do Nepalu i mieszał się z buddyzmem Newarów. Wzmocniony jeszcze przez tybetańskich uchodźców po inwazji chińskiej, w latach 1949-1959, utrwalił się i wpływał także na istniejący tam hinduizm. Z powyższego powodu zbiory MEK przywiezione z Nepalu są w dużym stopniu pochodzenia tybetańskiego lub też zostały wykonane przez Tybetańczyków w ich nowej ojczyźnie. Niniejszy artykuł poświęcony jest zbiorom sztuki sakralnej należącej do bogatej kultury buddyzmu tybetańskiego, której zbiór wart jest szczegółowego opisania nie tylko ze względu na poszczególne jego elementy ale również po to by przybliżyć ich merytoryczne znaczenie. Dla zrozumienia i właściwego postrzegania dzieł sztuki kręgu tybetańskiego konieczne jest, choćby tylko w krótkim zarysie, objaśnienie założeń religii buddyjskiej, jej pojęć i przejawów wiary. Sztuka ta wyrosła bowiem na podłożu religii i w zasadzie dla jej potrzeb została stworzona, dlatego bez znajomości jej podstawowych zasad często bywa błędnie interpretowana. Religia tybetańska zwana jest także buddyzmem wadżrajany. Jego głęboka filozofia opiera się na prawie Sidharthy Gautamy, który, jak się uważa, dokonał odkrycia czyli przebudzenia (obudzenia się) ze stanu niewiedzy i stał się w ten sposób buddą - rozumiejącym istotę wszystkich zjawisk, znajdującym jednocześnie w ten sposób wyzwolenie z cierpienia. Swoje odkrycie i naukę określił jako prawo wiązania przyczyn i skutków, które ujął w tak zwane "Cztery Szlachetne Prawdy"2 . Stanowią one podstawę wszystkich szkół buddyzmu. Według pierwszej - faktem dotykającym wszystkie istoty jest cierpienie. Druga tłumaczy, że przyczyną cierpienia jest niewiedza i pożądanie, które ma u swej podstawy wolę życia, a więc dąży do osiągnięcia wszystkiego, co je zaspokoi. Trzecia Prawda głosi istnienie stanu pozbawionego cierpienia, który jest gwarancją wyzwolenia. Można do niego dojść usuwając pożądanie. Czwarta Prawda dotyczy drogi wyjścia poza pożądanie i cierpienie poprzez rozpoznanie istoty wszystkich zjawisk. Według Drugiej zasady pożądanie rodzi się z niewiedzy. Umysł każdej żywej istoty, skażony niewiedzą, podlega tak zwanemu Prawu Karmy, które jest konsekwencją działań takiego umysłu. Z niewiedzy wynika gniew, pycha, nienawiść, wrogość i tym podobne negatywne cechy, powodując tym samym cierpienie innych istot. Wszystkie one tworzą negatywną Karmę, która jednak może zostać "wypalona" poprzez cierpienie istoty jaka ją wytworzyła. Istnieje jednak także możliwość stworzenia Dobrej Karmy poprzez pozytywne działania. Prawo Karmy warunkuje obecność danej istoty w Kręgu Samsary. Jest to krąg nieustających odrodzeń (reinkarnacji), łańcuch egzystencji, w którym znajdują się wszystkie istoty wepchnięte tam konsekwencją działania "skażonego" umysłu, którego skutki sięgają poza jedno życie. Dopóki nie zostanie wypalone i powstrzymane tworzenie nowych przyczyn i skutków, dana istota skazuje się na ciągłe odrodzenia w różnych światach i w różnych ciałach. Można zatem odrodzić się w: Świecie Piekielnym (do którego prowadzi nienawiść i gniew), w Świecie Głodnych Duchów (gdzie wiedzie skąpstwo i chciwość), w Świecie Zwierzęcym (dokąd inkarnuje się przez głupotę i zupełny brak inteligencji), w Świecie Półbogów (gdzie dostają się istoty na skutek działań dobrych lecz motywowanych zazdrością), w Świecie Bogów (do którego zaprowadziła duma mimo wielu pozytywnych zasług - nagromadzonej dobrej karmy), i wreszcie w Świecie Ludzi. Świat ten pełen jest niezaspokojonego ludzkiego pragnienia i pożądania - żadna rzecz ani żadna sytuacja nie prowadzi do ostatecznej satysfakcji. Uważa się jednak, że urodzenie w tym świecie jest wielką szansą wyjścia poza krąg nieustających wcieleń. W Świecie Bogów czy Półbogów nie ma tak dużo cierpienia, które skłaniałoby do refleksji i dociekań nad naturą umysłu; w Świecie Zwierząt, Głodnych Duchów czy w Świecie Piekielnym cierpienie jest zbyt wielkie i przesłania tę możliwość. Natomiast w Świecie Ludzi dana jest możliwość wejścia na drogę do Oświecenia umysłu, która zaprowadzi do Nirwany czyli uwolnienia z więzów Samsary. Nauka Buddy służy wieloma radami, jak dojść do tego stanu. Nie zagłębiając się w ich rozbudowaną przez pokolenia wielość, należy stwierdzić, że sprowadzają się one do wyrobienia u wyznawców wszelkich pozytywnych cech jakimi są np.: mądrość, współczucie, dobra wola, życzliwość, prawdomówność, przeciwieństwo oszczerstwa, plotkarstwa, lenistwa, pożądliwości itp. Wyrabiając je w sobie, zwolennicy nauki Buddy starają się dojść do stanu buddy (oświecenia, czyli przebudzenia ze stanu niewiedzy), używając przy tym różnych metod i technik. W nauce buddyjskiej zostały one ujęte w trzy podstawowe kierunki. Najstarszym z nich jest Hinajana. Przeznaczony dla mnichów rozwijał się głównie w klasztorach. Polega na indywidualnym dążeniu do oświecenia poprzez rozwijanie silnej woli w medytacji, ćwiczeniach koncentrujących i życiu etycznym. Celem drugiego kierunku - Mahajany jest osiągnięcie stanu buddy nie tylko dla siebie, ale i dla wszystkich istot. Postawę taką określa się mianem bodhisattwy. Jest to osoba bliska oświeceniu, która wydostała się już poza Krąg Samsary lecz celowo pozostaje wśród poszukujących, aby nieść im pomoc w uwolnieniu się od konieczności nieustającego odradzania się. Obydwa powyższe kierunki stanowią podstawę do praktykowania trzeciego z nich - Tantrajany zwanej także Wadżrajaną. W Wadżrajanie (podobnie, jak i w pozostałych kierunkach) uważa się, że źródłem cierpień, problemów i kłopotów jest zła karma tworzona z powodu niewiedzy, której przyczyną jest zakłócony i lgnący do swoich wyobrażeń umysł (umysł kleśa)3 . Należy zatem poddać go kontroli i dyscyplinie, co powstrzyma tworzenie się złych myśli. Można to osiągnąć przez wprowadzenie błądzącego umysłu i myśli w stan spoczynku, pracując także z własnymi uczuciami i emocjami. W tym celu trzeba nauczyć się koncentrować umysł na jakimś obiekcie, na przykład zewnętrznym. Takich obiektów dostarcza sztuka sakralna, stworzona z myślą o ułatwieniu pracy w doskonaleniu własnego umysłu i temu podporządkowana. Forma sztuki, która zostanie poniżej zaprezentowana w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Krakowie ukształtowała się, jak już powiedziano, w Tybecie na bazie istniejącej jeszcze przed buddyzmem, religii bon. Z połączenia tych dwóch religii pochodzi mnogość tzw. bóstw stanowiących obiekt koncentracji i medytacji, mających oczyścić umysł, zmysły i ciało praktykującego. Praktyka polega na wizualizowaniu siebie jako jednego z aspektów buddy (bóstwa), najbardziej odpowiadającego emocjom i charakterowi danej osoby. Bóstwa nie są wyobrażeniami zewnętrznych, odrębnych istot lecz stanowią spersonifikowaną manifestację energii oświeconego umysłu, jakiegoś jego aspektu. Są postacią wizji osób, które już zrealizowały oświecenie. W buddyzmie tybetańskim bóstwa noszą nazwę jidam. Ji znaczy "umysł", dam - silnie związany, co oznacza, że są to formy (aspekty), z którymi medytujący nawiązuje ścisły związek i przez utożsamienie się z nimi pozbywa się wszelkich nastawień zakłócających uzyskanie oświecenia. Bóstwa bogate są w przeróżne formy ze względu na wielką różnorodność stanów świadomości wszystkich istot. Posiadają różne atrybuty, odmienne stroje itp. co stanowi zawsze głębokie, symboliczne znaczenie. Medytujący formę tzw. groźną (demoniczną), personifikującą np. złość ale przemienioną już na wizerunku w pozytyw, skupia swoją świadomość na tym, by wyrobić w sobie przeciwne do posiadanego pozytywne spojrzenie na świat, odwrócić swój umysł od tej konkretnej złej skłonności, którą ma w sobie. Medytujący tzw. łagodną formę (łagodne bóstwo) również wyrabia w sobie, wzmacnia i doprowadza do utrwalenia jakiś pozytywny aspekt umysłu buddy. Wszystkie bowiem sposoby mają prowadzić do tego samego celu. Powyższe omówienie specyfiki religijnego aspektu sztuki tybetańskiej jest tylko zarysem. Aby przedstawić ją dokładnie należałoby zagłębić się w szczegółową analizę religii, tak bowiem specyficzny jest charakter tej sztuki, jak trudne i skomplikowane jest ludzkie wnętrze.
Wszystkie obrazy sztuki buddyjskiej pełne są kolorowych barw, ornamentyki kwiatowej, zoomorficznej, geometrycznej, co ma znaczenie symboliczne, nawet mantr - mistycznych sylab służących człowiekowi do uwolnienia wewnętrznych sił, którymi może on oddziaływać na swój los i na otoczenie. Rysunki na tankach są pełne subtelności i wyrazistości. Obrazy te zawsze otoczone są bordiurą, wszyte w kolorowe brokaty i często przesłonięte delikatną jedwabną zasłonką, którą można podnieść i przywiązać za pomocą dwóch luźno zwisających wstążek. Ma to oczywiście istotne znaczenie, nie tylko jakby się mogło wydawać czysto ochronne, dla cennych, często bardzo starych obrazów. Wyznawcy buddyzmu uważają bowiem, że tanki - wizerunki oświeconego Umysłu - emanują z siebie energię silnie oddziałującą na świadomość medytującego a nawet postronnego obserwatora. Dla przykładu można przytoczyć fragment skróconego opisu jednej z tanek, znajdujących się w zbiorach. Dotyczy on XVIII-wiecznego obrazu tybetańskiego, przedstawiającego ośmioręki aspekt bodhisattwy Nieograniczonego Współczucia - Avalokiteśwary jednoczącego w sobie dobroć serca, bezinteresowną gotowość niesienia pomocy oraz najwyższą oświeconą świadomość: "W złożonych na sercu rękach trzyma on klejnot spełniający życzenia (Cintamuni). Pozostałych 6 rąk trzyma od lewej: różaniec przypominający o używaniu mantry OM MANI PADME HUNG, koło Dharmy = gest szerzenia nauki oraz spełnienia życzeń, szatę i łuk symbolizujące zwycięstwo nad czterema władcami piekieł, cenną złotą wazę wypełnioną nektarem i kwiat lotosu - symbol cnót bodhisattwy. 11 głów związanych jest z legendą o zstąpieniu Czenrezig (= Avalokiteśwara) aby wyswobodzić tam cierpiących"4. Poza tankami Muzeum Etnograficzne posiada również malowane na płótnie, przeważnie temperą, miniatury - cakli. Przedstawiają one strażników i bóstwa medytacyjne. 9 z nich pochodzi z Tybetu, z końca XIX wieku, jak np. cakla przedstawiająca strażnika na lwie. 9 innych pochodzi z Mongolii z połowy wieku XX. Wkłada się je do szkaplerzy czy relikwiarzy noszonych na szyi podczas podróży lub do miniaturowych ołtarzyków domowych. Oprócz tego w szkaplerzach umieszcza się błogosławieństwa lamów (w postaci np. "przemodlonych" przez nich kolorowych pigułek ziołowych) a także malutkie zwitki papieru z zapisanymi mantrami. Muzeum posiada 2 takie wypełnione relikwiarze pochodzące z Mongolii. Są to blaszane pudełka z otwieranymi wieczkami, po wysunięciu których pojawiają się cakli przedstawiające Buddę Shiakiamuniego siedzącego w pozycji lotosu z gestem przywołania bogini Ziemi na świadka oświecenia i w drugiej Avalokiteśwarze . W zbiorach mongolskich jest jeszcze jeden mały, mosiężny szkaplerz o walcowatym kształcie z drewnianym okuciem, na którym wytłoczona jest postać Buddy Shiakiamuniego w lotosie. Wśród miniatur na uwagę zasługują także, nieco większe, 3 mongolskie malowidła ludowe z przełomu XIX i XX wieku. Przedstawiają one w sposób uproszczony bóstwa tybetańskie, które mogą kojarzyć się oglądającemu z europejskim malarstwem naiwnym.
Strażnicy, Budda Shiakiamuni jak również mnisi - liczni reprezentanci szkół buddyjskich są przedstawiani na małych glinianych płaskorzeźbach - csa-csa (tyb.) wyciskanych z form. Ich muzealny zbiór pochodzi przede wszystkim z Mongolii ale także z Nepalu. Stanowią one wota często ustawiane na ołtarzykach domowych, a także noszone przez wiernych przy sobie jako ochrona przed złymi mocami. Często zawierają w sobie rozdrobnione relikwie i błogosławieństwa lamów, ochronną energię dla dążących do oświecenia. Pielgrzymi, wędrowcy buddyjscy zmierzający do miejsc świętych, wkładają je do stup, które napotykają po drodze. Wkładają do nich także małe gliniane, walcowate miniaturki stup. Oto przykładowy opis jednej z csa-csa : w centrum widnieje postać Buddy Shiakiamuniego siedzącego na tronie w pozycji lotosu z prawą dłonią opuszczoną w dół w tzw. geście przywołania bogini Ziemi na świadka Oświecenia. W jego otoczeniu znajdują się liczni siedzący mnisi ze szkoły (linii przekazu) Gelug, w charakterystycznych czapkach na głowie (tzw. Żółte Czapki). Mogą to być arhaci (posiadają aureolę wokół głowy), którzy w ramach tej szkoły wydostali się już poza Krąg Nieustających Wcieleń. W posiadaniu Muzeum znajduje się kamienna łupkowa płytka pochodząca z muru ofiarnego, z Tybetu. Na niej widnieje napis wykonany ozdobnym pismem: "om mani padme...". Wokół świątyń buddyjskich i przy szlakach wiodących przez pielgrzymkowe miejsca rozciągają się takie charakterystyczne mury ofiarne - mani. Są one zbudowane z pojedynczych "kamieni modlitewnych", na których wyryto wielokrotnie powtarzające się mantry. Nazwa mani pochodzi od bardzo popularnej mantry "Om mani padme hung", którą tłumaczy się: "Bądź pozdrowiony święty kwiecie lotosu". Kwiat lotosu symbolizuje Buddę, jego wewnętrzną nieskazitelność. Kamienie modlitewne układa się również w kopce sytuowane w znaczących religijnie miejscach. W Muzeum znajduje się także róg jaka z wyrytą na nim mantrą, być może składany jako wotum na kopcu.
Sztuka Tybetańska to nie tylko malowidła, drzeworyty czy posążki przedstawiające twory wizji czy postacie historyczne. Religijność buddystów wyrażona sztuką ujawnia się także w wielości przedmiotów kultowych służących wiernym pomocą podczas wykonywania praktyk religijnych. Widnieją one uwiecznione na tankach czy grafikach jako atrybuty bóstw, są również przedmiotami codziennego użytku, spełniającymi swą rolę podczas medytacji i innych form posługi religijnej. Muzeum Etnograficzne w Krakowie jest posiadaczem wszystkich zasadniczych przedmiotów kultu, które używane są zarówno przez mnichów jak i wiernych. W życiu codziennym można je znaleźć w świątyniach i w domach, gdzie układa się je na ołtarzach ceremonialnych. W domach małe ołtarzyki są naśladownictwem ołtarzy świątynnych traktowanych jako miejsce uświęcenia pozytywnych wartości umysłu. Ustawia się na nich liczne przedmioty, z których niejeden znajduje się również w kolekcji MEK. Zostaną one poniżej zaprezentowane, zgodnie z wymaganym przez tradycję układem. Typowy ołtarz buddyjski składa się z trzech poziomów. Pierwszy przedstawia tzw. trzy klejnoty buddyjskie, tj. Buddę, Dharmę i Sanghę. Budda reprezentowany jest przez posągi czy posążki Buddy Shiakiamuniego lub innego wielkiego mistrza, przedstawione już powyżej, Dharma przez stawiane na ołtarzu tzw.
koło Dharmy - godło buddyzmu symbolizujące naukę Buddy. W Muzeum Etnograficznym są 2 takie posążki wykonane z brązu pozłacanego - chorła (mong.), pochodzące z końca XIX wieku z Mongolii. Sangha - trzeci klejnot buddyzmu - jest przedstawiana przez stupę i reprezentuje zgromadzenie (gminę), w której zasiadają mnisi: bodhisattwowie, lamowie, szlachetne istoty. Drugi poziom ołtarza buddyjskiego jest przeznaczony dla emanacji wszelkich aspektów oświeconego umysłu, przedstawianych w postaci posążków licznych bóstw. Posążki te czy posągi, fotografie Dalai Lamy, księgi, w zależności od różnych sytuacji, są "ubierane" w białe przejrzyste lub jasnoniebieskie
szale, tkaniny muślinowe, zwane katakami. Zarzucają je mnisi wokół szyi lamom, mistrzom, podczas odprawianych przez nich ceremonii. Wszystko to ma służyć ochronie przed wpływami zła. Katakami owija się także - w celu uświęcenia - drewno, z którego ma się rozpalić ogień podczas ceremonii spalania zwłok. Muzeum Etnograficzne posiada 9 kataków, powstałych na przełomie XIX i XX wieku, przywiezionych z Nepalu. Przeważnie mają utkanie gładkie, ale na dwóch spośród nich widnieją tkane jednolicie w ciągłości wizerunki Buddy oraz lecącego nad nim Garudy - mitycznego ptaka, który jest jednym z aspektów bodhisattwy Wadżrapani - groźnego aspektu mocy wewnętrznego poznania. Poziom trzeci, najniższy, ołtarza świątynnego jest miejscem składania siedmiu tradycyjnych ofiar. Mają one za zadanie wyrobić u praktykujących oddanie, wyzbycie się postawy egoizmu. Ofiary składa się w niewielkich
miseczkach ofiarnych. Są to: woda do picia, do mycia, kwiaty, kadzidła, zapachy (perfumy), jedzenie (ryż, tormy), muzyka (muszla). Składanie ofiar odbywa się zawsze jednocześnie na dwóch poziomach: zewnętrznym - poprzez ich rzeczywiste składanie i wewnętrznym, tym który ma zostać poddany zasadniczej przemianie. Obok miseczek ofiarnych stawia się także na ołtarzu naczynie z pawimi piórami. Paw bowiem jest symbolem zdolności przemiany trucizn w lekarstwo (przeszkadzających przemianie zła w dobro). W Muzeum znajduje się 30 naczyniek - miseczek ofiarnych przeważnie wykonanych z mosiądzu lub brązu, pochodzących z Mongolii. Są także, obok typowo użytkowych, wysokie naczynia na pawie pióra, tzw.
bumpa (4 szt.), o wąskiej szyjce i baniastym, spłaszczonym brzuścu, na ogół z uchwytem. Przywieziono je z Mongolii i Nepalu. Dwa z nich są pięknie ornamentowane literami tybetańskimi i motywami roślinnymi.
Przy omawianiu przedmiotów kultowych warto jeszcze zwrócić uwagę na instrumenty, które biorą udział we wszelkich ceremoniach i uroczystościach. Te, które znajdują się w zbiorach MEK pochodzą z Mongolii i są to: duży bęben obustronny - czyngeryk, (mong.), owinięty skórą, pochodzący z 2.poł. XIX wieku; duża trąba drewniana, z siedmioma otworami bocznymi, bardzo wąska przy ustniku a mocno rozszerzona u wylotu, owinięta kilkoma mosiężnymi opaskami; dwa talerze gongi san, (mong.), wykonane z mosiądzu w kształcie kapeluszy z szerokim rondem. Te instrumenty zanim trafiły do Muzeum Etnograficznego brały zapewne udział, w bardzo istotnej dla całej kultury tybetańskiej, ceremonii zwanej C'am (tyb.), czyli harmonijny ruch. Nie miejsce w niniejszym artykule na opisanie tego nader ciekawego, czy to z punktu widzenia religijnego czy tylko kulturowego, obrzędu. Trzeba jednak nadmienić, że jest on nieodzownym elementem przejawu życia religijnego wyznawców tybetańskiego buddyzmu wadżrajany, wzbogaconym jego sztuką. C'am opiera się przede wszystkim na rytualnym tańcu wykonywanym przez wtajemniczonych mnichów. Mają oni pokonać złe siły oraz demony umysłu (negatywne jego aspekty takie jak egoizm, zazdrość etc.). Celem C'amu jest niesienie pomocy światu w równoważeniu wszystkich jego elementów, w wyzwalaniu wszelkich istot z nieustających cierpień. Dla oka niewtajemniczonego jest to festiwal niezwykle kolorowych strojów, hałaśliwej muzyki i demonicznych masek. Maski mogą być używane jedynie przez mnichów ( a nie przypadkowych aktorów), którzy już osiągnęli Oświecenie albo są temu bliscy. Emanują one z siebie silną energię - energię strażników (demonów) potężnej siły oświeconego Umysłu i jego aspektów: mądrości, nieograniczonego współczucia, całkowitej sprawności, tych samych, które medytowane i wizualizowane są podczas praktyk z użyciem tanek. Na maskach przedstawia się pięć czaszek, tj. pięć aspektów mądrości umysłu Buddy. Na środku czoła maski widnieje "trzecie oko", które świadczy o czystym postrzeganiu rzeczywistości (pozbawionym negatywnych cech umysłu) przez tego, który nosi maskę. Muzeum Etnograficzne w Krakowie ma w swych zbiorach 6 takich masek. Tylko jedna z nich, przywieziona z Nepalu przez uchodźców tybetańskich jest wykonana zgodnie z kanonem, pozostałe (ze zbiorów nepalskich) są stylizowane na wzór masek oryginalnych. Wszystkie wykonano z drewna polichromowanego. Zawierają element pięciu czaszek i trzecie oko. Ich wielkość zbliżona jest do ludzkiej twarzy. Poza wymienionymi zbiór nepalski zawiera 8 masek wykonanych z papier maché, w których zaznaczone są mocno wpływy hinduistyczne a także buddyjskie. Należy sądzić, że zostały one wykonane dla licznych turystów. Muzeum posiada również maski gliniane polichromowane i ceramiczne glazurowane, przywiezione z Nepalu, wykonane współcześnie, nawiązujące swym wyglądem do masek rytualnych.
Przedstawione w niniejszym artykule zbiory można by określić mianem całości, oczywiście stale otwartej na wzbogacenie i jednocześnie pełnej, całości w sensie zawarcia w niej najważniejszych elementów potrzebnych do stworzenia obrazu religijnej kultury kręgu tybetańskiego. Założeniem tworzenia podobnych kolekcji jest ukazywanie i prezentowanie tego, co dalekie, zachowanie tego co narażone jest na zaginięcie, tak jak kultura tybetańska nieustająco niszczona w miejscu swej kolebki, o czym świadczy współczesna historia Tybetu powszechnie znana. 1 Artykuł poświęcony zbiorom eksponatów z omawianego kręgu kultury [w:] XIV Rocznik Muzeum Etnograficznego w Krakowie(1998), J.Bogucka-Zawiślak Zbiorysztuki sakralnejbuddyzmu tybetańskiegow Muzeum Etnograficznym im. S.Udzieli w Krakowie,s.141-157 2 J.Bogucka - Zawiślak (1989) Religijne inspiracje sztuki tybetańskiej, Olesno Śląskie. 3 (1995) (red.) M. Kalmus: Rangdziung Dordże, Świadomość zwyczajna, Świadomość Przebudzona, Katowice. 4 M. Kalmus, opis obiektu prezentowanego na wystawie Sztuka tybetańska, Kraków-1987/1988 r. 5 B.Ch. Olschak (1978) The mystic art of ancient Tybet, Londyn. 6 M. Kalmus op. cit.
|