|
Joanna Zimończyk-Hajduk Nie lekceważmy grypy W okresie jesienno-zimowym zwiększa się zachorowalność na infekcje wirusowe, w tym szczególnie na grypę. Większość pacjentów, która zjawia się w moim gabinecie bez względu na objawy chorobowe komunikuje mi, że "ma grypę". Infekcja ta przebiega najczęściej z nasilonymi bólami mięśniowymi, kostno-stawowymi, dreszczami (nawet bez podwyższonej temperatury), uczuciem ogólnego rozbicia. Bardzo częstym symptomem jest również gorączka. Kiedy podobne objawy zauważymy u siebie powinniśmy koniecznie przynajmniej na tydzień położyć się do łóżka. Polecane jest przyjmowanie preparatów z witaminą C, kwasem acetylosalicylowym czy paracetamolem np. Rutinoscorbin, Scorbolamid, Aspiryn, Coldrex, Upsarin. Bóle mięśniowe i uczucie rozbicia zmniejszą się także po zastosowaniu innych niesterydowych leków przeciwzapalnych np. Ketonal, Profenid, Mefacit, Ibuprom, Diclofenac. Tak zwane leki przeciwgrypowe nie mogą być jednak zażywane bezkrytycznie. Ostrożność muszą zachować pacjenci z astmą oskrzelową, ponieważ preparaty z kwasem acetylosalicylowym mogą wywołać napad astmy, a cierpiący na chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy lub zapalenie błony śluzowej tych narządów powinni zrezygnować z wielu powyższych leków ze względu na ich drażniące działanie. Promowanych jest wiele preparatów pod postacią musujących tabletek/saszetek, które u części chorych mogą również nasilić bóle gastryczne. Ostatnio polecane są leki złożone z ibuprofenem np. Nurofen, będące w zasadzie bezpieczniejsze dla żołądka. W czasie grypy powinniśmy przede wszystkim odpoczywać, przyjmować dużą ilość płynów i spożywać pokarmy lekkostrawne. Unikamy potraw tłustych, ostrych, kwaśnych, kawy i napojów gazowanych, ponieważ wzmagają one wydzielanie kwasu solnego w żołądku, co w połączeniu z przyjmowanymi lekami przeciwgrypowymi może nasilać dolegliwości bólowe ze strony przewodu pokarmowego. Osłonowo zalecam przyjmowanie leków alkalizujących np. Maalox, Manti, Alugastrin. Jeżeli w ciągu czterech dni stan naszego zdrowia nie uległ poprawie, należy zgłosić się do "lekarza pierwszego kontaktu". Większość pacjentów zgłaszających się po poradę ma już tzw. grypę powikłaną. Do wymienionych na wstępie objawów dołączają się: bóle gardła, nieżyt nosa z wydzieliną ropną, różnego charakteru kaszel z towarzyszącymi bólami w klatce piersiowej. Najczęstsze powikłania grypy to nadkażenia bakteryjne w postaci: W powyższych przypadkach konieczne jest zastosowanie równolegle z lekami objawowymi antybiotyków. W praktyce najczęściej stosuję: tetracykliny (Doxycyklinę), makrolidy (Rovamycyna, Sumamed, Rulid,) czy linkozamidy (Dalacin C, Klimicin) przez okres od 7-14 dni. Oprócz leków bardzo ważne jest nawilżenie powietrza w pomieszczeniu, w którym przebywamy, gimnastyka oddechowa, polegająca np. na wymuszonym głębokim oddychaniu, czy ćwiczenia rozprężające tkankę płucną - wdmuchiwanie przez głęboko zanurzoną w wodzie słomkę powietrza. Pacjentom z zapaleniem zatok i krtani zalecam inhalacje z rumianku. W ciągu ostatnich dwóch lat ilość powikłań pogrypowych znacznie się zwiększyła, wydłużył się także okres rekonwalescencji. Zwłaszcza opornie przebiega leczenie zapaleń oskrzeli, które często przechodzi w zapalenie płuc. Z tego właśnie powodu stosuję "mocne" antybiotyki wymienione wcześniej. Częściej niż poprzednio obserwuję u swoich pacjentów, zwłaszcza mężczyzn między 40 a 50 rokiem życia do tej pory nie chorujących, ujawnianie się w czasie infekcji grypowej powikłanej zapaleniem płuc, objawów niewydolności krążenia. Z tego powodu kieruję coraz więcej pacjentów do leczenia szpitalnego. U wielu hospitalizowanych chorych podejrzewa się zapalenie mięśnia sercowego. Ze względu na zwiększoną liczbę zachorowań i powikłań w ostatnich latach coraz większą wagę przywiązuje się do profilaktyki, czyli szczepień. Są one szczególnie polecane u osób z: cukrzycą, niewydolnością krążenia, astmą oskrzelową, przewlekłą obturacyjną chorobą płuc i w wielu schorzeniach nerek. Stosuje się szczepionki kilku firm (np. Influvac, Vaxigrip, Fluarix). Ich skład jest rokrocznie modyfikowany zgodnie z zaleceniami WHO. Dlatego należy szczepić się co rok, we wrześniu (aktualne szczepionki są już wtedy dostępne w aptekach) najpóźniej w październiku. Zaszczepienie nie zabezpieczy w 100% przed zachorowaniem, jednak może złagodzić przebieg infekcji i znacznie ograniczyć możliwość wystąpienia powikłań. Biorąc pod uwagę epidemiczny charakter choroby, znaczą absencję w pracy oraz wymienione powyżej powikłania, w tym niebezpieczne dla życia, grypy nie należy lekceważyć. Kiedy więc zauważymy u siebie pierwsze symptomy choroby, natychmiast rozpoczynamy walkę z wirusem. Ceną jest nasze zdrowie, a to rzecz najważniejsza. Życzę wszystkim zdrowia, a tym chorym zwycięstwa w bitwie o nie. JOANNA ZIMOŃCZYK-HAJDUK, ur. 1965, lekarz medycyny, ukończyła Śl.A.M. w 1993, pracuje w Niepublicznym ZOZ Eskulap w Żorach |