Renata Kleszcz-Szczyrba

Dynamika wsparcia w okresie żałoby u kobiet po stracie współmałżonka


"Życie jest darem od nielicznych dla wielu;
od tych którzy wiedzą i mają, 
dla tych, którzy nie wiedza i nie mają"

Jacek Cygan

ROZWAŻANIA TEORETYCZNE

W psychologii amerykańskiej zagadnienie wsparcia społecznego (ang. social support) już dawno uzyskało właściwy sobie status naukowo - badawczy, ugruntowany licznymi publikacjami i badaniami. Tymczasem w psychologii polskiej jest to zagadnienie stosunkowo młode, które swój status teoretyczny i badawczy dopiero buduje i rozpowszechnia (patrz: Otrębska - Popiołek, 1991; Popiołek, 1996; Sęk, 1986, 1997). 
Problem wsparcia społecznego, a szczególnie problem funkcjonowania wsparcia w sytuacji kryzysu, ma swoją specyfikę zależną między innymi od wzorców kulturowych (zachowań, przyzwyczajeń, aspektów komunikacji), stąd nie można bezkrytycznie przekładać osiągnięć amerykańskich na warunki polskie, ale organizować własne badania, a na ich podstawie budować własne teorie, będące wymiernym obrazem rzeczywistości. Niniejsza praca jest taką próbą.

Charakterystyka wsparcia społecznego

Czym jest wsparcie?

Wieloaspektowość ujmowania zjawisk w terminach naukowych jest spotykana w psychologii powszechnie. Wystarczy przytoczyć takie terminy jak: osobowość, kryzys, emocje czy stres. Podejście to posiada wiele zalet, z których za najważniejszą należy uznać budowanie bogatego zaplecza teoretycznego, wypływającego z niezależnych źródeł. Posiada jednak także zasadniczą wadę. Otóż zjawiska dobrze znane w codziennym życiu są niejako "skazane" na wieloznaczność, stąd próby ich precyzyjnego i jednoznacznego określenia przysparzają poważnych kłopotów. Pojęcie wsparcia społecznego nie jest tutaj wyjątkiem.

Wydaje się, że do najbardziej trafnych i jasnych należą w psychologii definicje wynikające z przesłanek pragmatycznych. W takim aspekcie wsparcie społeczne jest "pomocą dostępną jednostce w sytuacji trudnej" (Sarason, 1980, za Sęk, 1997, s.147). Jednak wspomniana "pomoc" nie powinna być rozumiana tylko i wyłącznie w kategoriach potencjału, ale w kategoriach realnego istnienia, rzeczywiście doświadczonego przez osobę oczekującą pomocy. Pod tym względem bardziej trafna wydaje się definicja wsparcia rozumiana jako "otrzymywanie pomocy ze strony znaczących bliskich osób lub instytucji, w formie emocjonalnego oparcia, praktycznej pomocy, rady czy informacji" (Badura - Madej, 1999, s.27).

Można zauważyć, iż pojęcia: "wsparcie" i "pomoc", są w przytoczonych definicjach używane zamiennie. Jednak w znaczeniu psychologicznym różnicuje je jeden istotny czynnik. Otóż relacja pomocy jest relacją symetryczną, w której zachodzi, często rozłożona w czasie, wymiana oparta na wzajemności. Z kolei relacja wsparcia jest relacją niesymetryczną, jest "spontanicznym działaniem na rzecz drugiej osoby bez oczekiwania korzyści z takiego zachowania płynących" (Merton, Barber, 1983, za Popiołek, 1991, s.9). 

Czym jest źródło wsparcia?

Źródło wsparcia to osoby lub instytucje, od których jednostka oczekuje pomocy w chwilach trudnych. Jest to więc znacząca dla jednostki grupa osób, która powinna uaktywnić swój potencjał w zakresie niesienia wsparcia z chwilą zidentyfikowania sytuacji jako trudnej. Praktycznie już sama świadomość istnienia takiego źródła, niezależnie od okoliczności, jest wsparciem, gdyż zaspokaja potrzebę przynależności i bezpieczeństwa. Zatem wsparcie społeczne działa poprzez integrację społeczną i zachodzące w ramach tej integracji - interakcje (Popiołek, 1996).

W teorii wsparcia, osoby znaczące dla danej jednostki stanowią jej sieć wsparcia. Zatem to sieć wsparcia jest potencjalnym jego źródłem. Biorąc pod uwagę dystans fizyczny i psychologiczny jednostki w stosunku do osób tworzących jej sieć, można rozróżnić sieć pierwotną i wtórną (patrz: rys.1)

Rys 1. Model pierwotnej i wtórnej sieci społecznej (Foley, Davies, 1983, za Mazurkiewicz, 1997, s.163)

 

Sieć pierwotną stanowią te osoby, z którymi jednostka pozostaje w bliskich kontaktach interpersonalnych i z którymi związana jest w sposób emocjonalny. Z kolei sieć wtórna tworzona jest przez osoby, z którymi jednostka utrzymuje kontakty bardziej formalne, nie pociągające za sobą znaczących związków emocjonalnych. Jakkolwiek, zarówno jedna jak i druga może odegrać istotną rolę w sytuacji wymagającej zadziałania wsparcia.

Jakie są podstawowe rodzaje działań wspierających?

W zależności od tego, co jest treścią wypełniającą interakcję wsparcia, można wyróżnić pięć zasadniczych rodzajów wsparcia, którym odpowiadają określone funkcje (patrz: tab.1):

Rodzaj wsparcia

Charakterystyka i funkcje

emocjonalne

Przekazanie emocji podtrzymujących, uspokajających, wyrażających troskę. Wytworzenie klimatu zrozumienia, zaufania i ciepłych uczuć. Wyzwolenie nadziei.

 instrumentalne

Wymiana usług, dóbr materialnych. Konkretna pomoc materialna (finansowa), jak również konkretne fizyczne działanie na rzecz osób potrzebujących (karmienie, udostępnianie schronienia, itp.)

informacyjne

Dostarczanie takich informacji, które sprzyjają lepszemu zrozumieniu problemu (weryfikacja własnego odbioru rzeczywistości przez wspomaganego). Udzielanie informacji zwrotnych dotyczących skuteczności działań zaradczych już podjętych przez jednostkę w sytuacji trudnej. Wymiana doświadczeń przez osoby przeżywające podobny kryzys (tu: grupy samopomocy).

 wartościujące

Podtrzymanie samooceny wspomaganego, wyrażanie uznania, podziwu, akceptacji.

 towarzyskie

Alternatywna gratyfikacja związana z aktywnością towarzyską (turystyka, koncerty, spotkania klubowe, itp.). Realizacja potrzeby przynależności.

 

Bogactwo rodzajów wsparcia ujmowane w literaturze przedmiotu (por. Moss, Mitchell, 1985, za Popiołek, 1996; Sęk, 1997; Zaborowski, 1994; Wills, 1985, za Pommersbach, 1988) sprawia, że trudno o syntetyczne przedstawienie tego zagadnienia. Zaproponowany podział jest próbą całościowego ujęcia problemu typologii wsparcia. Nadmienić należy, że w rzeczywistości bardzo rzadko mamy do czynienia z danym rodzajem wsparcia, które występowałoby w czystej postaci (indywidualnie) w odniesieniu do sytuacji problemowej. Wsparcie jest interakcją, której przebieg zdeterminowany jest mnóstwem czynników działających jednocześnie, stąd specyficzne rodzaje wsparcia, udzielane w danej chwili, wzajemnie się przenikają, stanowiąc pewien rodzaj wsparcia globalnego (por. Zaborowski, 1994). Jednak nie same rodzaje wsparcia determinują skuteczność udzielanej pomocy. Najważniejsza dla skuteczności wsparcia jest jego adekwatność odnoszona do potrzeb i oczekiwań jednostki. 

Co to znaczy "doświadczyć wsparcia"?

Sam fakt zaistnienia relacji wsparcia, fakt zakomunikowania wsparcia, czy podjęcia obiektywnych zachowań o charakterze wspierającym nie oznacza jeszcze, że osoba przyjmująca wsparcie rzeczywiście go "doświadczyła". Wsparcie jest rzeczywiście wspierające tylko wówczas, kiedy potrzebujący "nada mu takie znaczenie" (Otrębska - Popiołek, 1991, s.17). Inaczej mówiąc, identyfikacja wsparcia nie polega jedynie na zaistnieniu obiektywnego zachowania wspierającego, co na zaistnieniu subiektywnego poczucia bycia wspieranym. Należy więc odróżnić sytuację wsparcia od sytuacji wspierania, gdzie pierwsza istnieje jedynie w wymiarze obserwacji, a druga w wymiarze subiektywnych doświadczeń. 

"Doświadczyć wsparcia" to otrzymać taki rodzaj wsparcia, jaki w danej chwili jest oczekiwany, a zatem otrzymać wsparcie adekwatne do potrzeb. Jednak nadmienić należy, że różnice indywidualne między ludźmi sprawiają, iż wsparcie obiektywnie adekwatne do potrzeb nie zawsze musi być adekwatnym w odczuciu subiektywnym osoby, której to wsparcie bezpośrednio dotyczy. Stąd potrzeba jasnej i otwartej komunikacji w określaniu potrzeb.

Charakterystyka procesu żałoby

Czym jest żałoba?

Śmierć osoby bliskiej jest tym szczególnym rodzajem utraty, której nie można nigdy odzyskać. Śmierć jest w jakimś sensie dla umierającego końcem, a dla pozostających przy życiu początkiem wielu nieznanych problemów. Przede wszystkim przeżywają oni szereg stanów psychicznych wyzwolonych przez stratę drugiej osoby. Ów "zespół doznań i procesów psychicznych nazywamy żałobą" (Makselon, 1986, s.40). Jakkolwiek nie definiować żałoby, jest ona normalną ludzką odpowiedzią na śmierć osoby bliskiej. Tradycyjnie rozumiana jest jako stan smutku, żalu, cierpienia i bólu związanego z definitywnym odejściem osoby kochanej. Żałoba jest bardziej procesem niż stanem. Procesem, czyli pewnym zespołem przeżyć zarówno psychicznych jak i fizycznych, mających swoją dynamikę i zmieniających się w czasie.

Jaki przebieg ma żałoba?

"Nie ma dobrych ani złych dróg żałoby. Wszystkie odczucia pojawiające się w tym okresie są normalne, a rzeczą szalenie pomocną jest sama świadomość tego, że żałoba jest procesem, składającym się z charakterystycznych faz" (Bolton, 1995). Chociaż indywidualne reakcje charakterystyczne dla czasu żałoby mogą różnić się intensywnością i czasem trwania, większość ludzi w obliczu śmierci bliskiej osoby przechodzi podobne etapy pracy nad własną żałobą. Jest to naturalny proces, wyznaczany przez następujące fazy (Albrizio, 1993; Winch, 1998):

I FAZA: Wstrząs - krótki, ale intensywny okres ograniczony do tych wydarzeń, które następują bezpośrednio po przekazaniu wiadomości o śmierci (odrętwienie, niemożność wyrażenia uczuć - niemożność płaczu, dysocjacja myśli i uczuć niedowierzanie, cenzurowanie wiadomości o śmierci, lekceważenie jej). Faza ta może trwać krótko (kilka, kilkanaście godzin), ale może też się przedłużyć do wielu dni czy tygodni.

II FAZA: Szok i zaprzeczenie - pojawia się równocześnie z fazą wstrząsu i zwykle trwa kilka godzin do kilku dni od momentu usłyszenia informacji o śmierci. Ekspresja tej fazy wyraża się odrętwieniem, smutkiem, lękiem, poczuciem nierealności, zaprzeczeniem, przytłumionym afektem przeplatanym wybuchami płaczu. Zaprzeczanie to mechanizm obronny, który w tej fazie umożliwia zachowanie zdolności podejmowania decyzji, mimo silnego wpływu stresu.

III FAZA: Protest - dominacja dwóch kierunków myśli: przekonanie, że można było coś zrobić dla zachowania życia bliskiej osoby; oraz świadomość tego, że śmierć jest nieodwołalna. Uaktywniają one skrajne postawy emocjonalne: nadzieję i desperację, co ujawnia się w całej różnorodności zachowań i emocji. Ekspresja nadziei to próby przekreślenia straty i oczekiwanie na "powrót" osoby bliskiej. Typowe zwroty pojawiające się w tym okresie, takie jak: "gdyby tylko..", "to nie może być prawda", prowadzą do szukania alternatywnego rozwiązania w miejsce realności. Bardzo powoli i stopniowo osoby osierocone zaczynają myśleć, że ich oczekiwania są daremne i nadzieja ustępuje. Trzy pierwsze fazy pojawiają się w najbliższym czasie po śmierci i pogrzebie osoby bliskiej, a więc w czasie 3-4 tygodni. Dynamika tych faz przypomina przebieg reakcji w sytuacji kryzysowej.

IV FAZA: Dezorganizacja - może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy i w swoim przebiegu najbardziej zbliża żałobę do socjomedycznego modelu choroby (Winch, 1998). Jest to czas, gdy osoby przeżywające żałobę nie są zdolne do podjęcia celowej aktywności, skarżą się na złe samopoczucie, poszukują pomocy profesjonalnej, głównie u lekarzy ogólnych. W tej fazie żałoby osoby przeżywają bardzo skrajne uczucia, podejmują wiele zachowań impulsywnych. Zachowania impulsywne mogą wiązać się z nagłymi pomysłami o zmianie miejsca pracy, miejsca zamieszkania, itp. Taka zmiana ma na celu odcięcie się od miejsc i rzeczy związanych z osobą zmarłą. Czasami, wprost przeciwnie, mogą pojawić się tendencje do przejmowania charakterystycznych cech zachowania zmarłego mające na celu "zatrzymanie" własnej pamięci i zadośćuczynienie tęsknocie. Pozbawienie nadziei na połączenie z osobą zmarłą łączy się z myślami o pustce i bezcelowości życia. Jeśli osoby opuszczone tracą trwałe dotąd wzorce zachowań, pojawia się chaos myślowy, zapominanie o wielu ważnych sprawach, napady silnych emocji, niebezpieczeństwo depresji reaktywnej.

V FAZA: Reorganizacja - stopniowe powracanie do normy (6-12 miesięcy), wynikające z akceptacji do nowej sytuacji. Nieobecność osoby zmarłej traktowana jest jako fakt realny. Stare wzorce zachowania, albo są przystosowane do nowej sytuacji, albo zastąpione nowymi. Osoby w tej fazie są w stanie nawiązać nowe relacje, powrócić do normalnej aktywności. Jednocześnie osoba zamykająca swój status bycia w żałobie, ma wrażenie, że zmiana nastawienia, zmiana ról życiowych pociąga za sobą brak poświęcenia i szacunku dla zmarłego. Może pojawić się poczucie winy, wyrzuty sumienia. Chwilowy powrót do fazy IV z elementami dezorganizacji uczuć może nastąpić w czasie pierwszej rocznicy śmierci, co też jest zaliczane do normalnego cyklu, czyli typowego przebiegu procesu żałoby.

PROBLEMATYKA BADAŃ WŁASNYCH

Nie ulega wątpliwości, że utrata osoby bliskiej, występująca w trzech zasadniczych wymiarach - socjologicznym, psychologicznym i moralnym - powodująca utratę równowagi i będąca początkiem koniecznych zmian życiowych, jest kryzysem. Nie ulega także wątpliwości, że wsparcie czy pomoc w takiej sytuacji jest wskazane, a nierzadko pożądane i konieczne.

Przeżywanie utraty w odniesieniu do różnych relacji bliskości będzie jednak zawsze miało inny wymiar i znaczenie, będzie wywoływało odmienne zmiany, a co najważniejsze, będzie prawdopodobnie wymagało odrębnych w swej treści rodzajów wsparcia. Dlatego dokładnie określono status osoby bliskiej, zawężając badania do populacji kobiet, które utraciły mężów, do kobiet owdowiałych. Taka specjalizacja wydaje się konieczna, gdyż pociąga za sobą kolejną specjalizację odnoszoną do zmiennych niezależnych.

W badaniach własnych wzięto pod uwagę następujące zmienne niezależne: fazę żałoby, jakość związku, potencjał sieci wsparcia oraz komunikowanie potrzeb i starano się sprawdzić, jak owe zmienne kształtują dynamikę wsparcia w żałobie we wspomnianej populacji owdowiałych kobiet

Pytania badawcze, będące podstawą do wnioskowań o dynamice (obrazie) wsparcia, brzmią następująco:
1. Kiedy (w jakiej fazie żałoby) ma miejsce nadmiar wsparcia? (czym jest on spowodowany?)
2. Kiedy (w jakiej fazie żałoby) ma miejsce deficyt wsparcia? (czym jest on spowodowany?)
3. Jakiego rodzaju wsparcie objęte jest deficytem?
4. Jakiego rodzaju wsparcie występuje w nadmiarze?
5. Od kogo najczęściej oczekiwane jest wsparcie i pomoc?
6. Kto najczęściej rzeczywiście wsparcia i pomocy udziela?
7. W jaki sposób komunikowane są potrzeby?
8. Czy udzielanie wsparcia jest uzależnione od jakości związku kobiet z ich nieżyjącymi mężami?

Ponadto zainteresowania badawcze skierowane zostały na poznanie bogactwa sieci oraz porównania potencjalnych i rzeczywistych sieci wsparcia badanych kobiet, w celu sprawdzenia ich funkcjonalności w sytuacji kryzysu. Analiza tego typu poszerzona została o próbę zaprezentowania prawdopodobnego schematu sieci wsparcia w okresie żałoby, będącego wypadkową schematów tego typu z przebadanej próby badawczej. 

WYNIKI

W ramach przeprowadzanych badań przebadano łącznie 30 kobiet. Średni wiek badanych kobiet wynosił 53 lata, a średni czas po śmierci współmałżonka wynosił 5,5 roku. Obie średnie są zgodne z założonymi we wstępie do badań kryteriami kwalifikacji badanych.

Typowy obraz sieci wsparcia funkcjonującej w czasie żałoby owdowiałych kobiet

Typowy obraz sieci wsparcia, funkcjonującej w okresie żałoby u badanych kobiet, charakteryzuje dominująca obecność osób płci żeńskiej. Pierwotnym i najważniejszym źródłem wsparcia są dla badanych kobiet dzieci (z wyraźnym podkreślaniem roli córki jako źródła wsparcia) oraz matka. Znaczące miejsce w tej hierarchii zajmuje rodzeństwo (także z wyeksponowaną w schematach rolą kobiecą, siostry, jako źródła wsparcia).

Nieco niższą pozycję w hierarchii zajmuje dalsza rodzina (szczególnie jej żeńscy członkowie), a także przyjaciele. Dalsze miejsca zajmują koleżanki, sąsiedzi, współpracownicy, znajomi.

Zastanawiające jest stosunkowo dalekie umieszczenie, względem podmiotu wsparcia, rodziny zmarłego męża. Można to tłumaczyć faktem, że rodzina ta przeżywa tę samą tragedię, aczkolwiek odnoszoną do innej relacji bliskości z osobą zmarłą, którą jest relacja rodzic - dziecko. Żałoba, która obejmuje także tę rodzinę, może być wyjaśnieniem jej dalszej pozycji w hierarchii wsparcia badanych kobiet. Znamiennym jest fakt, że rodziny mężów badanych kobiet zostały w ogóle uwzględnione w ich sieciach wsparcia w okresie żałoby - same potrzebując wsparcia, udzielały go.

Spadek ilości wsparcia

Większość badanych kobiet najwięcej wsparcia otrzymała bezpośrednio po śmierci (44%) oraz bezpośrednio po pogrzebie (33%). 
Jak wzrastał deficyt wsparcia, przedstawia kolejny wykres.
Istotnie mniejsza ilość wsparcia uwzględniona przez 21% kobiet w 3 fazie żałoby, budzi zastanowienie. Po upływie kilku tygodni od śmierci małżonka, nadchodzi moment, kiedy atmosfera tragedii powoli odchodzi, odchodzą też ludzie przekonani, że najgorsze minęło. Właśnie w tym okresie, jak w żadnym innym, brak wsparcia (szczególnie instrumentalnego), był szczególnie dotkliwie odczuwany przez badane kobiety, o czym sygnalizowały, udzielając informacji zwrotnych po wypełnieniu kwestionariusza.

Subiektywna percepcja przyczyn otrzymywania wsparcia

 

Zdecydowana większość kobiet (73%) tłumaczy ten fakt "specyfiką sytuacji, w której się znalazły", a która wynika bezpośrednio z okoliczności śmierci. Taka atrybucja przyczyn jest charakterystyczna dla populacji kobiecej, która przyczyn własnych sukcesów (jeśli otrzymanie wsparcia określić jako sukces, a nie otrzymanie jako porażkę) zwykle upatruje poza sobą (to nie moja zasługa). Zdecydowanie mniej badanych kobiet (17%) kojarzy fakt otrzymywania większej ilości wsparcia ze strony otoczenia, "większym zainteresowaniem", jakie owo otoczenie przejawiało w stosunku do nich w pierwszych okresach żałoby.

Subiektywna percepcja przyczyn nie otrzymywania wsparcia

 

"Upływ czasu" uwzględniony przez 38% badanych kobiet, jako przyczyna otrzymywania wyraźnie mniejszej ilości wsparcia, można określić jako przyczynę naturalną i odnieść do okresu, którym jest rok i ponad rok po śmierci. Z kolei najliczniej uwzględniania przez badane kobiety kategoria "nie ujawnianie innym własnych potrzeb" (41%) znajduje odzwierciedlenie w deficycie wsparcia odczuwanym przez kobiety w kilka miesięcy po śmierci. Jak zaznaczono to już wcześniej, jest to okres reorganizacji, gdzie atmosfera tragedii powoli odchodzi i odchodzą też ludzie, przekonani, że najgorsze minęło. Kobiety podkreślały, że właśnie w tym momencie potrzebowały najwięcej wsparcia, ale nie ujawniały innym własnych potrzeb, gdyż obawiały się reakcji otoczenia, przekonanego o tym, że teraz już sobie radzą. Uwzględnienie kategorii "nie ujawnianie innym własnych potrzeb" można odnieść do atrybucji przyczyn charakterystycznej dla populacji kobiecej, która przyczyn własnych porażek (jeśli otrzymanie wsparcia określić jako sukces, a nie otrzymanie jako porażkę) zwykle upatruje w sobie (to moja wina).

Akceptowane rodzaje wsparcia

Najbardziej akceptowanymi rodzajami wsparcia, wskazanymi przez badane kobiety, było wsparcie emocjonalne (30%) oraz wsparcie instrumentalne (30%). Obecność i pozytywne postrzeganie wsparcia pierwszego rodzaju (emocjonalne) tłumaczy sama tragedia, którą jest śmierć osoby bliskiej oraz specyfika żałoby. Obecność i pozytywne postrzeganie wsparcia drugiego rodzaju (instrumentalne) związane jest z potrzebami kobiet, które utraciły osobę, wykonującą szereg domowych obowiązków dla kobiety trudnych do wykonania.

Nie akceptowane rodzaje wsparcia

Wyraźna większość badanych kobiet (45%) nie potrafiła zaakceptować wsparcia wartościującego. Na podstawie informacji zwrotnych i obserwacji własnych, można interpretować ten fakt charakterem wsparcia wartościującego. Wsparcie to ma na celu podtrzymanie samooceny wspomaganego, wyraża uznanie lub podziw. Tymczasem komunikaty typu: "Jak dobrze sobie radzisz, ja na Twoim miejscu pewnie dawno bym się załamała", "Świetnie dajesz sobie radę z prowadzeniem domu", "Jak dobrze radzisz sobie z wychowaniem synów, pomimo że brakuje ci męża" nie są dla badanych kobiet wspierające. Przyczyną nie akceptowania tych komunikatów jest fakt, sygnalizowany przez badane kobiety, które tak naprawdę były w stanie przyjąć wsparcie wartościujące dopiero po zakończeniu procesu żałoby, kiedy rzeczywiście mogły stwierdzić, że "dały sobie radę". Tymczasem okres trwania żałoby był ciągłym dylematem, związanym z pytaniem: "Czy podołam? Czy dam radę?". Ponadto fakt, że cytowane komunikaty nie były dla badanych kobiet wspierające, związany jest z tym, że otoczenie jakby dopiero w momencie zaistnienia kryzysu zauważyło wartościowość tych kobiet, a one przecież także przez żałobą prowadziły dom, wychowywały dzieci, itd. Teraz mogą nawet czuć się zawiedzione, że otoczenie wcześniej nie zauważyło ich zaangażowania, zdolności, predyspozycji, sukcesów, i mogą czuć się winne, że śmierć męża powoduje, iż są postrzegane przez otoczenie w lepszym świetle.

W efekcie wsparcie wartościujące, nieumiejętnie zakomunikowane w trakcie trwania żałoby, może okazać się brzemienne w skutkach i prowadzić do dodatkowych obciążeń emocjonalnych, które i tak są w tym okresie ogromne.
Duża liczba badanych kobiet (28%) w mniejszym stopniu akceptuje także wsparcie informacyjne. Informacje zwrotne, uzyskane od badanych kobiet, wskazują na większe oczekiwanie konkretnych działań (wsparcie instrumentalne) ze strony otoczenia, niż propozycji, porad, czy wskazówek, dotyczących tego, co robić, jak zorganizować sobie życie po śmierci męża.

Sposoby komunikowania potrzeb.

Zdecydowanie największa grupa badanych kobiet (60%) w ogóle nie mówiła innym o swoich potrzebach w czasie trwania żałoby, ale wyrażała nadzieję na to, że otoczenie samo domyśli się treści tych potrzeb i odpowiednio zareaguje, udzielając wsparcia. Wynik ten ma bezpośredni związek z otrzymywaniem mniejszej ilości wsparcia w końcowych etapach żałoby. Przyczyną najczęściej uwzględnianą przez badane kobiety było "nie ujawnianie innym własnych potrzeb", co znajduje wyraźne potwierdzenie w aktualnej analizie, dotyczącej braku komunikatów. Zaledwie 17% badanych kobiet potrafiło i komunikowało otwarcie swoje potrzeby. Obserwacje własne dowodzą w tym względzie, że kobiety te w ogóle przyjmowały postawę otwartą w życiu. Taka obserwacja nasuwa przypuszczenie o osobowościowych uwarunkowaniach przebiegu procesu wsparcia (chodzi szczególnie o wymiar ekstrawersji - introwersji).Wśród badanych kobiet, 13% było skłonnych mówić o swoich potrzebach nie wprost, licząc na to, że inni odczytają ich ukrytą intencję i pomogą. Ta informacja nakazuje wyczulenie szczególnie na komunikaty niewerbalne, bardzo bogate w treści i autentyczne. Najmniejsza grupa badanych kobiet (10%) nie ujawniała innym swoich potrzeb w ogóle i nie wierzyła w to, że ktokolwiek może im pomóc. Przyjęła postawę rezygnacji i samotności w radzeniu sobie z problemami, które niesie proces żałoby.

Adekwatność wsparcia w poszczególnych fazach żałoby

Najbardziej adekwatne wsparcie zostało, przez 40% badanych kobiet, odniesione do pierwszego okresu żałoby (śmierć i pogrzeb) i tylko w tym okresie zaznacza się przewaga wsparcia adekwatnego, którego udział w procesie wsparcia sukcesywnie maleje w miarę postępowania procesu żałoby. We wszystkich pozostałych okresach żałoby (oprócz pierwszego), badane kobiety częściej doświadczały nieadekwatności w rodzajach udzielanego im wsparcia, przy czym najbardziej wyraźnie w drugim i trzecim okresie żałoby, co zostało podkreślone odpowiednio przez 37% i 30% badanych kobiet. 
Analiza zaprezentowanych wyżej wyników sugeruje odpowiednią interpretację. Otóż, wyraźna adekwatność we wsparciu udzielanym na początku żałoby winna być kojarzona z faktem, że wzorce zachowania związane z okolicznością śmierci i pogrzebu, są w naszym kraju kulturowo określone, a nawet wskazane. Współczucie, pocieszanie, przesyłanie kondolencji, uczestniczenie w pogrzebie, towarzyszenie w cierpieniu jest czymś wymaganym i na tyle powszechnym, że uchodzącym za naturalny i właściwy sposób wsparcia, dlatego postrzegany jako adekwatny. Ponadto potrzeby osób osieroconych, niezależnie od statusu osoby bliskiej, którą utraciły, są w pierwszym okresie żałoby niemal zawsze identyczne.
Z kolei wyraźna nieadekwatność we wsparciu udzielanym w drugiej i trzeciej fazie żałoby winna być kojarzona z faktem, że w tym okresie potrzeby osieroconych osób ulegają pewnej indywidualizacji, stąd mniejsza trafność w udzielaniu wsparcia. Nieadekwatność potęgowana jest dodatkowo niekomunikowaniem potrzeb przez osoby osierocone, co szerzej zostało omówione wcześniej. W końcowych fazach żałoby więcej badanych kobiet (odpowiednio 17% i 13%) bardziej doświadczało nieadekwatności we wsparciu. Jednak należy przypuszczać, że w tym okresie nie miało to poważnych konsekwencji, związanych z radzeniem sobie w żałobie, gdyż jest to czas, kiedy badane osoby powoli swój cykl żałoby zamykały.

Jakość związku a ilość otrzymanego wsparcia

Wykres pokazuje, że jakość związku, w którym żyły badane kobiety, nie pozostaje bez wpływu na ilość otrzymanego przez nie wsparcia. 88% badanych kobiet, określających swój związek jako udany, uznało, że w trakcie żałoby otrzymało odpowiednią ilość wsparcia. Z kolei 67% badanych kobiet, określających swój związek jako nieudany, uznało, że w trakcie żałoby otrzymało za mało wsparcia. Taki obraz ilości udzielonego wsparcia sugeruje, że postawa wspierająca otoczenia jest różna w zależności od tego, jak postrzega ono jakość związku, w którym żyły owdowiałe kobiety. 
Otoczenie było bardziej skłonne pomóc badanym kobietom, których małżeństwa były szczęśliwe. Interpretowało śmierć ich małżonka jako swoiste pogorszenie jakości ich życia, dlatego było skłonne pomóc. Było natomiast mniej skłonne pomóc badanym kobietom, których małżeństwa były nieszczęśliwe (np. mąż alkoholik). Otoczenie interpretowało śmierć małżonka jako swoiste polepszenie jakości życia badanych kobiet, dlatego uznało, że nie potrzebują dużej ilości wsparcia.

Literatura przedmiotu (Strojnowski, 1998) pokazuje, że taka ocena potrzeb, dokonana ze strony otoczenia, może być niezgodna z rzeczywistością.

PODSUMOWANIE WYNIKÓW

Podsumowując wyniki uzyskane z przeprowadzonych badań, można skrótowo przedstawić obraz wsparcia funkcjonującego w procesie żałoby, jego dynamikę oraz uwarunkowania.

Sieć społeczna, uwzględniona jako potencjalne źródło pomocy, okazała się ilościowo podobna do sieci wsparcia rzeczywiście funkcjonującej w procesie żałoby badanych kobiet. Jednak analiza jakościowa, odnosząca się do dyspozycyjności poszczególnych członków sieci, wykazała zmiany w hierarchii członków lub zupełny brak pomocy ze strony potencjalnych członków w momencie zaistnienia kryzysu.

Typowy obraz sieci wsparcia charakteryzowała dominacja osób płci żeńskiej, gdzie pierwotnym i najważniejszym źródłem wsparcia była dla badanych kobiet matka oraz dzieci (z wyraźnym podkreśleniem roli córki jako źródła wsparcia).

Ilość wsparcia udzielanego w procesie żałoby odznaczała się sukcesywnym spadkiem, w miarę postępowania procesu, oraz odpowiednio wzrastającym deficytem, przy czym wspomniany deficyt był najbardziej dotkliwy w okresie kilku tygodni do kilku miesięcy po śmierci. Jest to czas powrotu do codzienności, czas reorganizacji; atmosfera tragedii powoli oddala się, a wraz z nią ludzie przekonani, że najgorsze minęło. Tymczasem właśnie w tym okresie brak wsparcia był szczególnie dotkliwie odczuwany przez badane kobiety.

Do najbardziej akceptowanych rodzajów wsparcia badane kobiety zaliczały wsparcie emocjonalne (w postaci pocieszania, podtrzymania na duchu) oraz instrumentalne (w zakresie pomocy w organizacji pogrzebu, w codziennych obowiązkach, szczególnie tych, które wcześniej wykonywał mąż). Rodzajami wsparcia nieakceptowanymi były: wsparcie informacyjne, gdyż kobiety bardziej oczekiwały działań, niż informacji czy rad, oraz wsparcie wartościujące. Szczególny charakter wsparcia wartościującego, którego wymowa, w kontekście żałoby, koncentruje się głównie wokół wyrażania podziwu dla osoby za to, jak sobie radzi, nie znajdował akceptacji z uwagi na to, że fakt, czy rzeczywiście "radzą sobie" był dla badanych kobiet najmniej pewny. 

Adekwatność wsparcia, czyli zgodność rodzaju wsparcia z aktualną potrzebą, była największa w pierwszej fazie żałoby. Wtedy też ilość udzielanego wsparcia była największa, co badane kobiety tłumaczyły specyfiką sytuacji, w której się znalazły (przyczyna zewnętrzna). We wszystkich kolejnych fazach żałoby adekwatność malała przy jednoczesnym wzroście nieadekwatnych działań wspierających, najbardziej uwidaczniających się w okresie kilku tygodni, do kilku miesięcy po śmierci. Wtedy miał też miejsce deficyt wsparcia, za który kobiety obwiniały siebie, tłumacząc, że po prostu nie ujawniały innym własnych potrzeb (przyczyna wewnętrzna).

W procesie żałoby każda faza charakteryzuje się różnymi potrzebami, a zatem wymaga odmiennych w swym rodzaju i treści działań wspierających. W ocenie badanych kobiet, w fazie pierwszej, którą jest wiadomość o śmierci, najbardziej wskazanym jest wsparcie emocjonalne, a najmniej informacyjne. W fazie drugiej, poprzedzającej ceremonię pogrzebu, priorytetowym jest wsparcie instrumentalne, a zupełnie niewskazanym wartościujące. Okres po pogrzebie winien obfitować we wsparcie towarzyskie, przy jednoczesnej eliminacji wsparcia informacyjnego. Najważniejszy w procesie żałoby okres, którym jest czas dokonywania zmian wymaga wsparcia instrumentalnego, znowu bez udziału informacji, rad czy wskazówek. Z kolei powrót do równowagi, zamykający proces żałoby, powinien obfitować we wsparcie wartościujące. Dopiero teraz owdowiała kobieta jest w stanie go przyjąć jako wsparcie, bowiem zakończony proces żałoby zweryfikował podstawowy dylemat: "czy dam sobie radę?". Wsparciem niewskazanym na tym końcowym etapie jest wsparcie emocjonalne. 

Analiza wyników pokazała także wyraźnie, jak ogromny wpływ na ilość i jakość udzielanego wsparcia ma komunikowanie potrzeb. W tym zakresie badane kobiety najczęściej przyjmowały postawę zamkniętą, w której nie komunikowały innym własnych potrzeb wcale, jednocześnie mając ogromną nadzieję na to, że otoczenie samo domyśli się treści tych potrzeb i odpowiednio zareaguje, udzielając wsparcia. 

Ogromny wpływ na ilość i jakość udzielanego wsparcia miała również jakość związku, w którym żyły kobiety. Kobiety, które żyły w szczęśliwym związku ze swoim zmarłym mężem, otrzymywały wyraźnie więcej wsparcia w stosunku do tych kobiet, które wywodziły się ze związków nieudanych.

Dokonane wyżej podsumowanie w olbrzymim skrócie ukazuje, jak wygląda dynamika wsparcia w okresie żałoby u kobiet po stracie współmałżonka. Przedstawia obraz wsparcia w jego aspekcie ilościowym i jakościowym, co było podstawowym celem badań. Jednak badania pokazały coś więcej, wyłoniły mechanizm warunkujący to, dlaczego obraz wsparcia jest taki, a nie inny. 

WNIOSKI

Podsumowując uzyskane rezultaty, można zauważyć, że wsparcie udzielone kobietom w czasie żałoby, było bardzo często nieumiejętnie dobrane od strony jakościowej. Liczne komunikaty i zachowania, w zamyśle otoczenia wskazane i właściwe, w rzeczywistości okazywały się jedynie nietrafnymi, nieadekwatnymi, niedostosowanymi do momentu żałoby, próbami udzielenia wsparcia. Fakt ten nie jest równoznaczny ze stwierdzeniem, że otoczenie nie chciało pomóc - ono chciało, tylko nie wiedziało jak, a nie wiedziało jak, bo bardzo często nie otrzymywało informacji, jakie wsparcie jest przez kobiety oczekiwane. Nie otrzymywało tych informacji z kolei dlatego, ponieważ kobiety, w zdecydowanej większości, nie komunikowały swoich potrzeb, jednocześnie mając nadzieję, że wsparcie uzyskają. I uzyskiwały, tylko często nie to, którego chciały, i nie tak, jak to sobie wyobrażały. 

Wyłania się tutaj istotny problem, którym jest (meta) komunikacja. (Meta) komunikat ze strony otoczenia typu: "Myślimy, że ona teraz potrzebuje dowartościowania" oraz (meta-meta) komunikat ze strony kobiety typu: "Myślę, że oni domyślają się, że potrzebuję teraz podtrzymania na duchu", nigdy w żałobie nie zostaną otwarcie skonfrontowane. Dojdzie jedynie do ukrytej konfrontacji, ponieważ kobieta, w momencie otrzymania wsparcia, którego nie oczekiwała, nigdy otwarcie nie powie, że nie o takie wsparcie jej chodziło...

Trudno szukać winnych tego "nieporozumienia" - trudno ich szukać wśród podmiotów wspomnianej (meta) komunikacji. "Nieporozumienie" to związane jest raczej z tajemniczą atmosferą żałoby, której człowiek się boi, od której ucieka, która sprawia, że człowiek staje się nieporadny, zagubiony...

Dowodem na to, jak ważna jest obecność jasnej i otwartej komunikacji w udzielaniu i przyjmowaniu wsparcia, niech będzie fakt, że 100% kobiet, do których zwrócono się z prośbą o uczestniczenie w badaniach, zgodziło się na wypełnienie kwestionariusza, że wiele z nich było rozczarowanych faktem, że mogły mówić o swojej żałobie (w kontekście wsparcia) jedynie poprzez kartkę papieru, że ta kartka ograniczała ich w pewien sposób poprzez zawężanie problemów do kilku kategorii, uwzględnianych w odpowiedziach z wymuszonym wyborem. 

Bardzo wiele badanych kobiet, oddając wypełniony kwestionariusz, nawiązywało w luźnej rozmowie do jego treści, często płakały, pomimo, że ich czas żałoby już minął... Możliwość wypowiedzenia się na temat swojej żałoby, była dla nich swoistym katharsis...

Bibliografia dot. artykułu dostępna u autora:
Renata Kleszcz - Szczyrba; e - mail: palmtree2000@poczta.onet.pl


RENATA KLESZCZ-SZCZYRBA, psycholog, ukończyła Uniwersytet Śląski w Katowicach w 2000 r.



 zamknij okno